Musical "Jak nie my, to kto?" ponownie w Chorzowie

Z nieukrywanym zachwytem, donoszę, że Lucjan Jamniczek wraca. Zajrzyjcie 23 kwietnia do Chorzowskiego Centrum Kultury.

"Jak nie my, to kto?" do scenariusza Aliny Moś - Kerger, to spektakl przygotowany przez Studio Musicalowe STEP Tomasza Micha, który wspólnie z Tomaszem Owczarkiem wyreżyserował to przedsięwzięcie. Słowo duże, bo i rozmach przy spektaklu niespotykany.

"Jak nie my, to kto?" to historia Laury i Karola. Laura pochodzi z artystycznej i dość nietypowej rodziny. Ojciec Lucjan Jamniczek mieszka z żoną Palomą oraz byłą żoną Zofią. Proszę się nie obawiać - panie wzajemnie się szanują, lubią, wspólnie powiększają sobie piersi, wspólnie dbają o ciepło domowego ogniska. Obie kochają Laurę. Dlatego ogromną radość sprawia im wiadomość, że ich ukochana córeczka wyjdzie za mąż za Karola.

Karol pochodzi z rodziny prawników. Stanisław wraz z żoną Grażyną mają dość specyficzne zdanie o artystach mówiąc, że są "to oszołomy". Zderzenie obu światów doprowadza do nieoczekiwanych sytuacji, co w połączeniu z finansowymi problemami i naiwnością Lucjana (która zaprowadzi go za kratki) tworzy serię niefortunnych zdarzeń. Łącznie z tym, że Laura zmieni adresata swoich uczuć, a ojciec Karola, ujawni drzemiące w nim artystyczne pragnienia (odziedziczone po rodzicach cyrkowcach).

Musical "Jak nie my, to kto" to fantastycznie zaśpiewane piosenki. Większość to znane przeboje: "Money, money, money" (Abba), "Mamona" (Republika), "Takiego chłopaka" (Mikromusic), "Ostatnia nocka" (M. Maleńczuk), "Dach" (Sound'n'Grace), "Trójkąty i kwadraty" (D. Podsiadło), "Ktoś między nami" (A. Jantar, Z. Hołdys), a nawet "Cinema Italiano" z musicalu Nine. Fantastycznie zabrzmiały zaaranżowane przez Tomasz Drogokupca "Ostatnia niedziela" (M. Fogg) i "Kosmiczna rewolucja" (J.Steczkowska). Każde z wykonań jest wyjątkowe, szczere i perfekcyjnie zaśpiewane.

O jakości chorzowskiego musicalu świadczą nie tylko wokalne możliwości aktorów. To niesamowita energia kilkudziesięciu tancerzy. Zabraknie palców na rękach by móc policzyć niesamowite choreografie Tomasza Micha! Zauroczą Was więzienne choreografie (z miskami i krzesłami), jak i niezwykły utwór ze szczotkami połączony z pokazem stepu i tańca irlandzkiego. Nawet ruch tancerzy "na spacerniaku" więzienia będzie zachwycał wykonaniem. Choreografia "biedaków" przy dźwiękach "If I Were a Rich Man" czy układy "Kosmicznej Rewolucji" i "Cinema Italiano" to majstersztyk scenicznego tańca. 

Tomasz Mich stworzył profesjonalną maszynę musicalową. Każdy z jej elementów jest niezwykle ważny dla sprawnego działania całego mechanizmu. I co ważne każda osoba na scenie - co widać - świetnie się bawi swoją pracą aktorską, wokalną czy taneczną. Najdokładniejszym miernikiem sprawności tej maszyny są reakcje publiczności - oklaski po poszczególnych utworach, salwy śmiechu, szczere, pełne zadowolenia komentarze w przerwach i końcowa owacja na stojąco. Układ idealny - obie strony od początku do końca świetnie się bawią.

Koniecznie zajrzyjcie 23 kwietnia do Chorzowskiego Centrum Kultury. Info o biletach znajdzie TUTAJ